91,4 FM :: Pelplin
94,2 FM :: Szymbark
97,1 FM :: Chojnice

Kalendarz

Dzisiaj: Poniedziałek, 22.07.2019 r.
Imieniny: Maria, Magdalena, Wawrzyniec

Senator Antoni Szymański pisze o nadziei, którą człowiek może znaleźć tylko w Jezusie Chrystusie.

Antoni Szymański Senator RP

Zmartwychwstaje nadzieja na wspólnotę

W kulturze naszego narodu Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego zajmuje miejsce szczególne. Poprzedzona jest czterdziestodniowym okresem refleksji, podczas którego zachęcani jesteśmy do skupienia, modlitwy i  pracy nad własnym charakterem. W Wielkim Poście możemy lepiej zrozumieć siebie i własne ograniczenia, a jednocześnie uporządkować priorytety. Potem nadchodzi Wielkanoc – czas świętowania Nadziei.

We współczesnym świecie nadzieja jest towarem  zbyt rzadkim. Wiele bieżących spraw napełnia smutkiem, przytłacza, zniechęca do optymizmu. Zasypywani jesteśmy informacjami o kolejnych kryzysach politycznych, przejawach przemocy, skandalach i konfliktach. Wypełnia nas potok złych wiadomości dodatkowo zabarwionych złością i frustracją medialnych komentarzy. Zatruwamy nasze umysły wzajemną podejrzliwością, niechęcią i niesprawiedliwym etykietowaniem. Zastanawiamy się czasem, czy jest jeszcze sens angażować się w coś więcej niż własny indywidualny dobrostan?

Tymczasem osiągnięcie prawdziwej pomyślności nie jest możliwe w oderwaniu od innych. Będziemy spełnieni jako jednostki tylko wtedy, gdy zadbamy o dobro naszych rodzin, rozwój społeczności lokalnych, a także kulturę życzliwości w całej ojczyźnie. Skąd czerpać energię do zaangażowania i powód do pozytywnego nastawienia? Do tego właśnie potrzebna nam jest Wielkanoc. Wielki Tydzień i wieńczące je święto niesie ze sobą opowieść o tym jak ludzkie zło może napełnić smutkiem i poczuciem klęski, zaś Dobro Absolutne czyli Chrystus, przywraca wiarę i nadzieję na przyszłość.

W dniu uwięzienia Nauczyciela z Nazaretu wydarzyło się wiele zasmucających rzeczy. Jeden z uczniów Go wydał, inny wyparł się Mistrza publicznie trzy razy, pozostali ukryli się popadając w zwątpienie i zniechęcenie. Po śmierci na krzyżu oczekiwania związane z tryumfalnym sukcesem religijnym i politycznym zostały pogrzebane wraz z ciałem Pana. Nikt nie wierzył wówczas, w szczęśliwe zakończenie. Nadzieja wydawała się umarłą na zawsze.

Sytuacja zaczęła się zmieniać w poranek pierwszego dnia tygodnia, kiedy to kobiety przyniosły nowinę o pustym grobie. Wkrótce zmartwychwstały Mesjasz począł się ukazywać swoim uczniom, utwierdzając ich w przekonaniu, że to co słyszeli przez trzy lata nauki, miało głębszy sens. Nadzieja na zewnętrzny sukces i odbudowanie królestwa Izraela, w rzeczywistości dotyczyć miała odkupienia rodzaju ludzkiego. Nie królestwo polityczne lecz konkretny – pojedynczy i każdy - człowiek miał być odbudowany dzięki temu, że drugi Adam wziął na siebie grzechy ludzkości, unicestwiając je na krzyżu (Rz 5:14; 1 Kor 15:45).

Nadzieja, która przepaja nasze serca dzięki Zmartwychwstaniu, rozciąga się na życie społeczne. Zmartwychwstanie Pańskie dostarcza mi wiary, że na nowo odżyje w nas chęć budowania wspólnoty cechującej się wzajemnym szacunkiem i służbą wspólnemu dobru. Takiej nadziei życzę wszystkim moim Rodakom.

W szczególności składam życzenia polskim rodzinom, a wśród nich rodzinom z Kociewia. Oby nigdy nie pokonało nas zwątpienie w sens codziennego trudu wzajemnego miłowania się małżonków i pełnego poświęcenia wychowywania dzieci. Obyśmy nie dali się poróżnić i zwieść pokusom życia opartego na zniechęceniu i egoizmie. Podobne życzenia kieruję do przedsiębiorców i społeczności w zakładach pracy – niech wzajemny szacunek i pragnienie wspólnego dobrobytu, przyświeca naszym dążeniom do doskonałości i podnoszeniu jakości zawodowego zaangażowania.

Moje życzenia przesyłam także do społeczności lokalnych na Kociewiu i w innych regionach ojczyzny. Docenienia i kultywowania domagają się wszystkie inicjatywy obywateli i władz samorządowych, które oparte są na pojednaniu, dialogu i współpracy budującej mosty ponad podziałami. Wierzę, że takie wysiłki odniosą pozytywny skutek, gdy naszą motywacją będzie odradzająca się nadzieja na wspólną pomyślną przyszłość. Wielkanoc przypomina nam, że nie ma konfliktów, których nie dałoby się przezwyciężyć ani problemów, które dzięki wzajemnemu zaufaniu i dobrej woli, nie można byłoby rozwiązać.

Wspominając społeczności lokalne nie mógłbym pominąć wspólnot religijnych, wśród których szczególnie bliskie są mi kociewskie parafie i liczne zrzeszenia zaangażowanych społecznie chrześcijan w całej Polsce. Stoją obecnie przed nami trudne wyzwania dotyczące obrony moralność w sferze edukacji i ludzkiej płciowości. Nasza zdecydowana postawa może uchronić przyszłe pokolenia przed demoralizacją i życiem w ponurym, zideologizowanym świecie, w którym nie wolno nam będzie dobra nazywać dobrem, a zła złem.

Niech nadzieja płynąca ze Zmartwychwstania nie opuszcza nikogo. Zbyt wiele mamy powodów do wdzięczności Opatrzności Bożej, by ulec pokusie zniechęcenia.

            Radujmy się, bo Pan zmartwychwstał. Prawdziwie zmartwychwstał Alleluja!