91,4 FM :: Pelplin
94,2 FM :: Szymbark
97,1 FM :: Chojnice

Kalendarz

Dzisiaj: Sobota, 20.10.2018 r.
Imieniny: Ireny, Kleopatry, Jana

Nauczmy się "lubić"


Czytamy dziś bardzo charakterystyczny fragment Ewangelii, w którym Pan Jezus trzykrotnie
zwraca się do świętego Piotra: "Czy Mnie miłujesz?".

W codziennym życiu, kiedy jakąś deklarację,
prośbę czy pytanie słyszymy wielokrotnie, może świadczyć to o niepewności czy potrzebie danej
osoby utwierdzenia się w jakimś przekonaniu. A jaki cel miał Boski Mistrz, prowadząc dialog
z Szymonem? Pewną wskazówkę daje nam reakcja apostoła na trzecie pytanie Chrystusa.
Otóż kiedy Jezus ostatni raz prosi Piotra o odpowiedź, używa innego czasownika
niż poprzednio (co, być może, polskie tłumaczenie nie zawsze odda). O ile za pierwszym i za drugim
razem znajdujemy we frazie słowo "kochać" w znaczeniu miłości pełnej, bezinteresownej
i ponad wszystko, to w trzecim pytaniu pojawia się wyraz o konotacji o wiele słabszej. To tak, jakby
Chrystus "spuszczał z tonu", zszedł "o poziom niżej", nie prosząc o deklarację tej miłości wzniosłej
i nadprzyrodzonej, a jedynie o tę zwyczajną, ludzką, zażyłą i spontaniczną, obarczoną niekiedy naszą
małością i niedoskonałością. W zasadzie finalne pytanie Mistrza można by zrozumied jako: "Czy jesteś
moim przyjacielem?" albo wręcz: "Czy mnie lubisz?".
Wtedy właśnie Szymon Piotr wielce się zasmucił. Prawdopodobnie zdziwił się, że tak mało się
od niego oczekiwało. Chodziło o zwykłą, szczerą i intymną zażyłość z Jezusem, nie o heroizm.
Mimo że zapewniał: "Choćby na śmierć z Tobą pójdę", trzykrotnie zdradził w momencie próby. Płynie
stąd i dla nas lekcja. Zanim zdobędziemy się w chwilach szczególnych uniesienia na wielkie deklaracje
naszego oddania względem Pana Boga, zapytajmy się najpierw, czy potrafimy być najpierw po prostu
jego przyjaciółmi. Niech wyraża się to przede wszystkim we wierności Jemu na co dzień w rzeczach
pozornie małych.

Ks. Sebastian Wydrowski