91,4 FM :: Pelplin
94,2 FM :: Szymbark
97,1 FM :: Chojnice

Kalendarz

Dzisiaj: Niedziela, 20.05.2018 r.
Imieniny: Aleksander, Bernardyn, Bazyli

„Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś jest przy Owczej Bramie sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków.

Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: "Czy chcesz wyzdrowieć?" Odpowiedział Mu chory: "Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną". Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje nosze i chodź!" Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: "Dziś jest szabat, nie wolno ci dźwigać twoich noszy". On im odpowiedział: "Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje nosze i chodź". Pytali go więc: "Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?" Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: "Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło". Człowiek ów odszedł i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że czynił takie rzeczy w szabat” (J 5, 1-16).

Człowiek ten cierpiał na swoją chorobę trzydzieści osiem lat. Cierpiał tak długo, że zapewne zapomniał, co to znaczy być zdrowym człowiekiem. Może stracił już sens życia, był zniechęcony, już nie liczył, że ktoś go wprowadzi do sadzawki… Wtem pojawił się Jezus ze swoim zapytaniem.

Wydaje się, że tym chorym człowiekiem jest każdy z nas, obarczony swoimi grzechami, ciągle na nowo upadający. To ciągle się powtarza, przez większość mojego życia to samo. Już nie wierzę, że powstanę. Już nie warto się nawracać, to nie ma sensu. Już trzydzieści osiem lat z tym walczę, większość mojego życia. Czy te myśli nie są nam znane? Może już się przyzwyczaiłem do swojego grzechu?

W takim najmniej spodziewanym momencie pojawia się Jezus z zapytaniem: „Czy chcesz wyzdrowieć?” Co mu odpowiesz? Bo On chce Ci powiedzieć: „Wstań, weź swoje łoże i chodź!” Powstań! Walcz! Nie poddawaj się! Proste słowa Jezusa i już jestem zdrowy, mogę rozpocząć swoje życie od nowa. Czy jednak wierzę w to, co mówi do mnie Pan? Czy chcę zrobić ruch, tak jak zaleca mi Pan Jezus?

Piękny jest ten moment uzdrowienia człowieka. Wielu z nas zapewne chciałoby, aby tak znikały choroby, cierpienia, problemy, grzechy, wady, słabości... Słowa: „Wstań, weź swoje nosze i chodź” są dla nas zaproszeniem do osobistego działania, do wejścia na drogę nawrócenia. Uzdrowiony z Ewangelii właśnie tak zrobił – natychmiast wykonał polecenie Jezusa, podjął się działania.

Jeżeli jest taki moment w twoim życiu, że już nie masz sił walczyć ze swoją słabością, to wołaj do Pana z ufnością, że już sobie nie radzisz. Wracasz codziennie do tego samego grzechu przez wiele lat? Wołaj do Pana! On chce stanąć przed tobą i powiedzieć: „Oto wyzdrowiałeś”.

Jezus znalazł ponownie uzdrowionego w świątyni. Chce znaleźć i ciebie. Pamiętaj, że każde uzdrowienie jest zaproszeniem do tego, aby żyć w bliskiej relacji z Panem. Wielki Post jest okazją do tego, aby walczyć, aby mimo upadków powstawać i szukać Boga. Otwórz swoje serce. Pozwól Jezusowi się odnaleźć.

 
Dk Aleksander Wisniewski