91,4 FM :: Pelplin
94,2 FM :: Szymbark
97,1 FM :: Chojnice

Kalendarz

Dzisiaj: Czwartek, 30.03.2017 r.
Imieniny: Amelia, Leonard, Dobromir

Jaki powinien być chrześcijanin?

To pytanie zostaje bardzo często stawiane. Odpowiedzi na postawione pytanie najlepiej rozpocząć od słów Chrystusa zapisanych w Ewangelii. W dzisiejszej Ewangelii uczniowie usłyszeli dwa stwierdzenia: jedno z nich mówi: „Wy jesteście solą ziemi”, drugie natomiast: „Wy jesteście światłem dla świata”. Przytoczone dwie rzeczywistości pewnie są nam bardzo dobrze znane, tak też i było za czasów Chrystusa.


Odpocznijcie nieco

 

"Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać" (Mk 6, 30-34).

 

Ewangelia według Św. Marka 6, 14- 29.

Ewangelia z dzisiejszej Mszy św. mówi nam o męstwie Św. Jana Chrzciciela, który pozostał wierny misji otrzymanej od Boga aż do oddania swego życia. Św. Jan nie był jak trzcina chwiejąca się na wietrze. Do końca był wierny swemu powołaniu i zasadom, które nadawały sens jego życiu. Męczeństwo jest najwyższym wyrazem cnoty męstwa i najwyższym świadectwem dla prawdy, którą się wyznaje aż po oddanie za nią życia.

 

Bóg się nam podarował

Syn Boży stając się Człowiekiem spełnił obietnice zapisane w Starym Testamencie. Wcielił się konkretne miejsce, czas i kontekst religijny. Podzielił los innych izraelskich chłopców, co do których Prawo Mojżeszowe nakazywało: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”.

Niedowiarstwo

         Wracamy z Jezusem do Nazaretu. To Jego miasto, Jego ojczyzna, tu się wychował, wzrastał, nabywał ludzkich umiejętności, szlifował żydowską  pobożność, studiował Stary Testament. Tutaj jest u swoich, jakby u siebie. Tutaj powinno być łatwiej, przyjaźniej. Jednak trudno o większą pomyłkę. Ten Jezusowy powrót do Nazaretu naznaczony jest posmakiem sławy Chrystusa. Nie wraca tutaj jako ktoś nieznany, jeden z wielu siebie podobnych. Do Niego przecież ciągnęła cała Galilea, więc i w Nazarecie dobrze już znano Jego czyny, także nauczanie. Przybywa tutaj jako wędrowny nauczyciel szanujący zwyczaje i prawo. W szabat nawiedza synagogę, by tam nauczać (por. Mk 6,2).