91,4 FM :: Pelplin
94,2 FM :: Szymbark
97,1 FM :: Chojnice

Kalendarz

Dzisiaj: Niedziela, 22.07.2018 r.
Imieniny: Maria, Magdalena, Wawrzyniec

Z Ewangelii według Św. Jana (J 16, 12-15)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.

Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».

 
Wydaje się że trudna i zagadkowa jest ta Ewangelia. Aby było łatwiej, należy zwrócić uwagę gdzie i kiedy Pan Jezus wypowiada dzisiejsze słowa. Chrystus jest z Apostołami w Wieczerniku – coraz bliżej rozstanie, męka i śmierć. Jezus świadom tego wszystkiego daje swoim uczniom swoisty testament. Najpierw obmywa im nogi – po to by nauczyć ich sedna miłości chrześcijańskiej – uniżenia i pokory. Później głosi im słowo Boże. Zapowiada uczniom co przyniosą nadchodzące wydarzenia: mieszkanie w Domu Ojca, przyjaźń i zjednoczenie z Bogiem w Nim – Chrystusie, a przede wszystkim dar Ducha Świętego dzięki któremu Apostołowie mieli kontynuować rozpoczętą przez Jezusa misję. W tak szerokim kontekście Ewangelia przestaje być zagadką i coraz jaśniejszy staje się dla nas jej sens. To ukazuje nam droga siostro i bracie, że musimy częściej zaglądać do całości Ewangelii, żeby zrozumieć jej przekaz. Może się bowiem okazać, że słowo na pierwszy rzut oka trudne i niezrozumiałe okazuje się proste i łatwe do przyswojenia.

Jeżeli jednak słowo Boże dalej pozostaje dla nas niepojęte (nie przejmuj się - wielu świętych miało problem z lekturą Biblii) to i na to Chrystus ma rozwiązanie. Daje obietnicę Ducha Świętego, który w swoich darach, owocach i błogosławieństwach pomaga nam pojąć nie tylko słowo, ale i całą otaczającą nas rzeczywistość (zarówno duchową jak i materialną). Pojawia się tutaj pytanie, szczególnie zadawane przez uczniów i studentów: No, ale przecież tyle się modlę do Ducha Świętego, aby mi pomógł, a mimo wszystko jak przychodzi sprawdzian, egzamin, matura to i tak nic nie wiem. Czyżby Duch Święty mi nie pomógł? Owszem pomógł – zawsze przychodzi i pomaga, ale do zaistnienia efektu potrzebna jest relacja. Można to zobaczyć na przykładzie prezentu urodzinowego. Otrzymujemy go czasem pięknym opakowaniu, ze wstążką. Ale jeśli nie otworzymy go, nie będziemy mieli z niego żadnego pożytku. I tak działa Duch Święty - nie chce nas wyręczać, chce działać ale tylko wtedy gdy my chcemy, pragniemy i otworzymy się na Niego.

Dlatego prośmy dzisiaj w osobistej modlitwie nie tyle o Ducha Świętego – bo mieszka w nas od momentu chrztu świętego, ale o relację z Duchem Świętym, którego działanie wówczas będzie przynosiło w nas widoczne owoce. Nie bój się przy tym powiedzieć mu że czegoś nie rozumiesz bądź coś jest dla Ciebie za trudne. On pomoże – ale trzeba chcieć i razem z Nim działać.

 
Dk. Adam Malinowski