91,4 FM :: Pelplin
94,2 FM :: Szymbark
97,1 FM :: Chojnice

Kalendarz

Dzisiaj: Czwartek, 18.10.2018 r.
Imieniny: Juliana, Łukasza, Bogumiła

Gdybyśmy zapytali naszych znajomych z pracy, sąsiadów, przyjaciół, kim dla nich jest Jezus, sadzę, że powstałoby poruszenie nie mniejsze od tego, o którym słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii. Każdy mógłby przedstawić swoje argumenty, usiłując przekonać pozostałych. Bądź przeciwnie, rozmowy pozostałaby wyłącznie na płaszczyźnie emocji i ewentualnego wzajemnego „przekrzykiwania się” stron. Na koniec wszyscy rozeszliby się – „każdy do swojego domu”.

Ewangeliczna scena z dzisiejszej liturgii słowa, ukazuje miedzy innymi, że można wiele mówić o Bogu, ale mówienie o Nim tak często przypomina jałową dysputę, która niczego nie zmienia w życiu rozmówców. Ale czy rzeczywiście tak musi pozostać? Każda rozmowa o Bogu, prowadzona z kulturą, wzajemnym szacunkiem, nawet jeżeli pozornie bezowocna, zasiewa w sercu pragnienie Prawdy. Może pośród atakujących znajdzie się ktoś, kto jak Nikodem podejmie próbę „obrony” Boga?

Nie zawsze człowiek wierzący jest w stanie argumentami przekonać tych, którzy od Boga odeszli. Tajemnica ludzkiego serca, czasami tak bardzo nieczułego i zamkniętego na Prawdę, sprawia, iż tracimy nadzieję, że ten, kto atakuje Boga może się zmienić. Co więcej, można odnieść wrażenie, że zło tak często nad nami triumfuje, gdy upadamy pod ciężarem własnych grzechów, bądź ranią nas upadki innych ludzi. Wówczas warto przypomnieć sobie słowa proroka Jeremiasza. On w swoim ucisku nie tracił nadziei. Wiedział, że Bóg, który bada sumienie i serce człowieka, każdemu odda według jego postępowania. Jeremiasz powierzył swą sprawę Bogu. W naszym wielkopostnym przybliżaniu się do Niego, szczególnie w chwilach dla nas trudnych, niech nie zabraknie słów: „Panie, mój Boże, Tobie zaufałem”.

Ks. Marcin Wojtasiak